>click, click, clack…

>

Postanowiłam postawić trochę Nulencję na nogi i oderwać ją od pakowania papierów (jeśli przesyłka się komuś opóźni to możecie mieć pretensje tylko do mnie). Prosty lift „zgrabnej” pracy S@fo, tadaaaaam:

wśród detali znajdują się m.in. zdjęcia stempli pocztowych z opakowania, w którym został przysłany aparat – to cudeńko przywędrowało prosto z Clevland i pochodzi z 1959 roku:) a te niebieskie żaróweczki do lampy po prostu kocham!

Dzisiaj niespodzianek niespodziewankowych ciąg dalszy – przeleciała do mnie z rana „inspiracja” w kolorze morpho blue – tak jak zapowiadała tak się zjawiła i powaliła mnie na łopatki… teraz grzecznie czeka na półce na godną oprawę – mam nadzieję że już jutro zawiśnie na ścianie – Elizo, dziękuję z całego serducha!!!! :*

A teraz zmykam na popołudniowy spacer, korzystać z tego dzisiejszego cudnego słońca póki jeszcze całkiem nie schowało się za blokami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: