>czwarta rocznica

>

W tym roku zdecydowanie w klimacie „codziennym”, spędzana na łonie natury na odziedziczonej działce… niestety rok rocznie do Barcelony wyjeżdżać się nie da – a szkoda🙂
Najważniejsze że lubimy siebie, że lubimy ze sobą przebywać, że nadal potrafimy rozmawiać i… że się nadal kochamy…

a to jest NASZA (ślubna) piosenka… zaśpiewali ją nam przyjaciele i przyjaciółki z roku Michała przed kościołem zaraz po ślubie🙂 no i sentyment pozostał…
No i to tyyyyyle chyba…
W lesie już jestem, zasięg żaden – gorzej niż w zeszłym roku (pewnie drzewa urosły i zabrały resztę fal blueconnect, które do nie docierały) – masakra; rzadko się tu będę pojawiać… załadowanie zdjęcia na bloggera jest praaawie niemożliwe, podobnie z flickrem, ale… będe walczyć. A teraz lecę dalej świętować – Wam również życzę udanego wieczoru, nocy… poranka🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: