>2010 (będzie grubo…)

>

Zachwoca podsumowaniem roku Jasz i rozczulona takimż samym na Nulowym blogu pomyślałam, że jednak sobie nie daruję i takie ładne podsumowanie zrobię, a co🙂 (tak ładnie wygląda i miło się czyta i wzrusza czasem..)

 STYCZEŃ

Styczeń to lenistwo i przede wszystkim odwiedziny Nuli i wzajemna mobilizacja do pracy…
LUTY
Luty to rozwinięcie projektu Bench Monday, który na grunt Polandii ściągnęła Nataly Oh. :*
 MARZEC

Marzec to totalna obsesja i fascynacja „Allicją w Krainie Czarów”🙂 i…
… oczekiwanie na wiosnę, która nijak nie chciała w tym roku nadejść…

                                                       KWIECIEŃ                                                    
Kwiecień to dla mnie czas żałoby – mówcie sobie co chcecie, straszliwie mną ta tragedia tąpnęła i ciężko mi było się pozbierać – przeżywałam dość intensywnie cały okres żałoby… zaczęłam nawet pisać pamiętnik – a to dla mnie wyjątkowe wydarzenie.
Z tej całej żałoby wciągnęły mnie dopiero trzy wariatki: Nula, Jasza i kochana Gulka – przy okazji krakowskiego CraftShow – było super, ryli🙂 no i poznałam Olennkę i Dorę i spotkałam się z ukochaną księgową Kamcią🙂
                                                         MAJ                                                        
W maju będzie na bogato – 1 maja to początek mojego 365, do którego zmobilizowała mnie Nula projektem „jedno zdjęcie każdego dnia maja” – no i się rozwinęłam…
… jeden najulubieńszych, najpiękniejszych miesięcy w roku, sprzyja lenistwu – w maju zwykle przeprowadzam się na kilka miesięcy do lasu i tam wylegując się w wiosennym słońcu patrzę w niebo i… knuję🙂
CZERWIEC
Czerwiec – pełnia sezonu na ukochane truskawki
czerwiec to również kolejna, czwarta rocznica ślubu – szczęśliwa mimo iż w tym roku nie w Barcelonie…
ale to był niewątpliwie miesiąc miłości wszelakich🙂
LIPIEC
W lipcu odwiedzili nas w lesie Nula z Kubkiem🙂 spędziliśmy razem kilka mega-upalnych dni – w basenie🙂
no i kilka cudownych dni z moją Katrin – ten czas zaowocował mnóstwem cudownych zdjęć tej bogini pięknośći🙂
SIERPIEŃ
Ciężki to był miesiąc, pełen samotnej duszy…
… na szczęscie na najbliższych, sprawdzonych przyjaciół zawsze można liczyć
sierpień – początek przyjaźni idealnej
i nieomal straciłam przyjaźń sprzed lat, nieomal…
WRZESIEŃ
Niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem września było pójście Jasia do przedszkola🙂
dostałam nowy telefon i ogarnął mnie szał mobilnych fotek
no i nadeszła jesień… w tym roku udało mi się ją jakoś radośnie przetrwać, na żółto…
PAŹDZIERNIK
Paźdzziernik wiadomo – ScrapFest w Krakowie🙂
i piękna nasza żółta jesień… słoneczna…
LISTOPAD
Przyszedł listopad – ja wiem niewiele z Was lubi ten miesiąc, jednak ja mam kilka powód żeby go kochać…
30-go listopada miałam urodziny, mąż mój wyjątkowy sprezentował mi nowe filmy PX, rozpoczęła się impossible mission🙂
no i jedno z najważniejszych wydarzeń – mój mega wywiad w entre {ART}istemagazine – po opublikowaniu spadł na mnie grad nowych propozycji, zaskakująco odpowiedzialnych wyzwań, międzynarodowych podróży – mam nadzieję że będę mogła w nowym 2011 roku sukcesywnie zdawać Wam raporty z moich działań.
GRUDZIEŃ
no i informacja roku – zostałam zaproszona do DT magazynu na stałę i przygoda się zaczyna…
Grudzień – magia świąt, która opanowała cały ten miesiąc.. ale on się jeszcze nie skończył, więc…



Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: