plażowy wiatrodzień

Dziś jeszcze jedna praca wykonana dla primowego DT. Tym razem na tapetę poszła nowa kolekcja ‚Alla Prima’ i w sumie nie dodałam do tej bazy zbyt wiele, jedynie moje ulubione filcowe rub-onsy, kryształki i fragment papieru bawełnianego – z tej samej kolekcji. Bardzo żałuję że moja maszyna jest zepsuta, bo cudownie by się te bawełniane papiery szyło – wizualizuję sobie te albumy – no ale trudno, może Wam będzie dane tak je wykorzystać.

 

 

Muszę się przyznać że lubię tego scrapa, może dlatego że kocham to zdjęcie Jasia (wiem co tu widać, ale może… a wkleje je Wam osobno, a co – uwielbiam je). Wydaje mi się jakieś taki najbardziej „mój” (mimo że wsadziłam tam dwa gipsowe ptoki shabby chic ahahahahah). To była moja druga praca robiona na materiałach Prima Marketing i pamiętam że jak ją skończyłam, uwierzyłam że się da i że podołam🙂

Ach! mam jeszcze zdjęcie detalu!🙂 to największy rub-ons jakiego kiedykolwiek użyłam… te filcowe są fajne, ale ze wzglądu na swoją ‚mięsistość’ niezbyt dobrze radzą sobie w drobnych szczegółach, ale i tak je lubię – bo Ci co mnie znają – wiedzą – „to przecież nieistotne”🙂

No i co… d..a a nie zdjęcie detalu? ale co tam🙂 ptoka widać (ptok by Ingvild Bolme ‚shabby treasures’).

A teraz moje kochane dziecię; cudowny, wietrzny poranek i ‚milion’ zdjęć zrobionych podczas dwugodzinnego spaceru po plaży. Była wspaniale, spotkaliśmy wtedy nie więcej niż dziesięć osób – obłęd jeśli chodzi o morze w Polandii. Im mniej tym lepiej – ale pamiętajcie, tylko przed sezonem.

To tyle na dziś. Dziękuję Wam bardzo, bardzo że zaglądacie tu do mnie na ten koniec świata pozbawiony wszelkich udogodnień ‚bloggera’🙂 Dziękuję za Wasze komentarze – każdy z nich sprawia mi radość i czuję że o mnie pamiętacie. Aż mi się chce do blogowania wracać… fajnie :* Miłego dnia!

8 komentarzy to “plażowy wiatrodzień”

  1. Piękne zdjęcie i piękna jego oprawa!! Twoja nowa odsłona bardzo mi się podoba!

  2. prześliczna delikatność. czy te zamotane ozdoby to przyklejone nici?
    morze polecam również w listopadzie. jest zimno, ale co za kolory nieba i wody. a nawet śnieg na plaży🙂

  3. oj tak… mam za sobą morze w lecie, wiośnie, grudniu i styczniu, oraz w lutym – zawsze jest piękne, zawsze wyjątkowe🙂

  4. Taką ” nową ” Primową Annę Marię pokochałam całym sercem co nie znaczy że w poprzednich klimatach mi się nie podobało,ale teraz jest tak bliziutko tego co kocham🙂
    Pozdrawiam serdecznie🙂

  5. magnifique photo…:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: