lato muminków

Kochane ten post jest skierowany tylko i wyłącznie do moich polskich czytelniczek (i czytelników o ile takich tu zaglądają)🙂
Wczoraj wieczorem odnalazłam jedno z najpiękniejszych wspomnień mojego dzieciństwa – słuchowisko z 1978 roku „Lato muminków„. Wspaniała obsada, cudowne piosenki… cały wieczór miałam z głowy. Wzruszona jak dawno nie i zapłakana położyłam się spać o drugiej w nocy… Okazało się że pamiętam każde słowo z piosenek, intonację głosu aktorów… w sumie czemu się dziwić – kasety z tym słuchowiskiem towarzyszyły mi przez 10 lat i prawie codziennie wieczorem zasypiałam z ‚grundigiem’ na poduszce (przyswajałam wszystko prawie podprogowo).
Polecam przesłuchanie całości (na you tube jest kolejnych dziewięć części bajki) najpierw w samotności wieczorem (bo łzy lecą!!! szczególnie podczas ‚kołysanki’ śpiewanej przez Krystynę Prońko – no kocham!!!), a potem z własnym dzieckiem – ja właśnie swoje staram się przekonać do tej formy, niestety jest oporny… to już chyba inny świat – nie ma szalejących obrazów, ani książki z rysunkami… może już jest zbyt duży żeby się do tego przyzwyczaić? Trudno będę się nadal starać i Wam życzę powodzenia.

 

 

No uwielbiam każdy fragment tego majstersztyku!!!🙂 „teeeeeeeeeeeeatrrrrrrrrrr!!!!” posunęłam się o krok dalej i znalazłam kolejne cuda, takie jak „Pchła szachrajka” czytana przez Irenę Kwiatkowską, „Calineczkę”, „Piotrusia Pana”, „Kubusia Puchatka”… całe mnóstwo muzycznych bajek. Polecam Wam i życzę cudownych przeżyć.

16 komentarzy to “lato muminków”

  1. zachwyt podzielam :))))

  2. nie znałam tego słuchowiska, a jest cudowne.. znam za to wszystkie bajki produkcji japońskiej, kocham je do dziś i do dziś oglądam na dobranoc🙂

  3. ale nas dzisiaj wzięło na wspomnienia!🙂
    ja uwielbiałam „radio dzieciom”
    siadałam w kuchni na stole, mama kręciła mi żółtko z cukrem i słuchałyśmy słuchowiska🙂

  4. U nas bajki muzyczne od urodzenia Danki na tapecie:) Mówimy cytatami z nich, Danusia zna wszystkie piosenki. Mamy już dość pokaźną kolekcję, a ja w domu u rodziców kilka czarnych wielkich winyli i adapter- uwielbiałam to, muszę kiedyś ten adapter włączyć i pokazać dzieciakom jak to działało.

    • no właśnie – najwięcej mam tych bajek na winylach, na kasetach też, ale w mieszkaniu nie mamy ani adapteru ani magnetofonu – ale mamy you tube!!🙂 ahahaha

      A znacie bajkę o „królu bólu”?!!! dzisiaj ją odnalazłam, doskonała!!! też jedna z moich naj!

  5. Wspaniałe wspomnienia🙂 ja przerabiam z moją córą „kasetowe bajki” w trakcie długich podróży, jak dla mnie rewelacja, zaczynałam od Puchatka, a kasety wypożyczam z biblioteki. Myślę, że dzisiejsze bajki są płaskie, przesycone kolorami i hałaśliwe a Muminki to jednak inna kategoria. Moja Ola polubiła Muminki dopiero po obejrzeniu przedstawienia we wrocławskim teatrze lalek. Było super!!! także nie poddawaj się Aniu, dzieciaki trzeba brać podstępem😉 pozdrawiam serdecznie🙂

    • no jakoś pomalutku przekonuję – ale on ma mnie chyba dzisiaj już dość🙂 ahahah ale wpadłam na pomysł zrobienia mu namiotu ze światełkami w którym bedziemy słuchać tych bajek – on zrobi wszystko zeby tylko w takim namiocie siedzieć🙂 ahahahha

  6. Ja byłam bardzo ” książkowa ” (biedni moi rodzice musieli mi co wieczór czytać na dobranoc – co sama teraz też przeżywam, do czasu aż nauczyłam się czytać). Muminki wiec obczytywalam od dechy do dechy aż do całkowitego zniszczenia książki.
    Nula ;.. żółtko z cukrem!!!!! całkiem o tym zapomniałam, mniam!!!

    • ja wszystkie książki o muminkach też zużyłam aż poszły w strzępy – one były tak dziwnie łączne na jakimś materiale i klejone… ale czytałam sama jak się nauczyłam dopiero; rodzice mi nie czytali, bo w czasie kiedy ja chodziłam spać, oni mieli próby albo przedstawienia w teatrze także nie było opcji czytania na dobranoc.

  7. no i teraz przez Ciebie, albo raczej dzięki Tobie :* siedzę właśnie słucham „w karzełkowie wielka susza” aaaaaa, wszystkie piosenki pamiętam!

  8. laski na chomiku jest pełno tych bajek pod hasłem słuchowiska z płyt analogowych

  9. wiem, że już trzeci komentarz, ale się powstrzymać nie mogę🙂 dziękuję pięknie Ania, tyle pięknych wspomnień wróciło, znalazłam swoją ukochaną „hebanową baśń”, jacy wykonawcy i muzyka Stańki, ciekawe czy dziś dali by się namówić na nagranie bajki🙂 a z Jasiem się nie poddawaj, moja siostrzenica 6 letnia niedawno odkryła audiobooki i wsiąkła całkowicie. Słucha, a później rysuje wszystkich bohaterów z wyobraźni. Właśnie nagrałam jej płytę ze słuchowiskami z mojego dzieciństwa.

  10. o matulu jakie wspomnienia – dzięki Aniu ja odkryłam bajkę, której nigdy nie słuchałam bo bałam się okładki płyty…straszyła mnie i już http://www.youtube.com/watch?v=22orQPmgWSk&feature=related

  11. A ja w weekend wspominałam z rodzicami jak wyświetlaliśmy bajki z projektora na slajdy🙂 ciemny długi przedpokój, na końcu białe drzwi od łazienki , klimatycznie🙂 i „Alicja w krainie czarów”. mam zamiar poszukać go w piwnicy bo mama mówi, że powinien gdzieś być🙂 Janek jest jeszcze malutki ale może mu się spodoba jak podrośnie… choć to już trochę era komputera mimowolnie…ale tak jak mówisz – trzeba spróbować🙂 super są takie powroty🙂 jak jakis wehikuł czasu ;p

  12. Oczywiście, że czytelnicy też tu są! Świenty blog! Poprzedni też bardzo lubiłem! Może nawet bardziej niż ten, bo tam było więcej wpisów w języku ojczystym. Władam perfekt po niemiecku i francusku, angielski nadal szlifuję dlatego wpisy po angielsku to dla mnie lekka bariera. Ale nie poddaje się!
    Pozdrawiam K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: