Archive for ‘dziecko’

18/09/2010

>ojcowie…

>

Niedawno byliśmy na wycieczce w łódzkim zoo, na której udało mi się zrobić kilka fajnych zdjęć. Jednym z nich, chyba moim ulubionym ulubionym jest zdjęcie, na którym widać trzy pokolenia mężczyzn o tym samym nazwisku: mój teść, jego syn – mój mąż i <– jego syn – mój Jaś 🙂  Kiedy tak się wpatrywałam w ten wzruszający obrazek natchnęło mnie do stworzenia "męskiego" w formie scrapa z ojcowskim mottem jako głównym elementem kompozycji.

Tłem całości stał się cudnie zielony papier z kolekcji Full of Colors I lowe SCRAP, dodałam mnóstwo zielonych różności z szuflady, fragmenty papierów z moich starych kolekcji: Oblicza Barw i About Spring oraz mieszaninę przeróżnych fontów tworzących napis.

Teraz znikam na weekend do lasu, bez internetu (no dobra, mam teraz net w telefonie, ale na tym końcu świata i tak nie mam zasięgu), całkowicie odrywam się od rzeczywistości. Będę zbierać grzyby, sadzić cebulki wiosennych kwiatów, odkurzać liście i mam nadzieję – robić zdjęcia. Może uda mi się w końcu złapać kilka jesiennych chwil, zmusić Jasia do współpracy i Michała do pomocy 🙂
W związku z tymi wszystkimi planami życzę Wam i sobie słonecznej choć nie bezwietrznej pogody :*

Reklamy
16/09/2010

>jesienne NAS troje :)

>

Wczoraj na szybciora powstała papierowa torba na jesienne skarby wg kolorów z poniżej wspomnianego już wyzwania Anity na art-piaskownicy –> TUuuuuuu.

Zielone bazy to cudnie soczyste papiery z nowej kolekcji ILS Full of Colors 🙂 plus dodatki z dna szuflady.

Już dzisiaj znalazlo się kilku chętnych do zamieszkania w owej pamiątkowej torebce – mianowice NAS troje czy kasztanowa rodzina: Mama, Tato i mały Jasio 🙂

Jesień potrafi być czarująca. Udanego wieczoru Wam życzę (przypominam że dzisiaj na TVP2 nowe odcinki „hałsa” lecą 🙂
09/08/2010

>czy u Was też tak pada?!!!

>

Budzę się rano, patrzę – piękne słońce; wskakuję w krótkie spodnie i myk na leżaczek – opalando. Jest cudownie, bajka – od dawno nie było pogody do opalania; na moment zaszło słońce, usiadłam, zdjęłam okulary i nagle zalała mnie ściana deszczu 🙂 ?! O co kaman?! Bez żadnej zapowiedzi?! No cóż…
W ramach przecierania chmur dwa słoneczne scrapy: „powietrzne” zdjęcia oprawione w delikatne pastele, czyli kolory które kojarzą mi się z barwami wypalonymi przez ostre słońce, wyglądające zupełnie jak ze starych zdjęć z dzieciństwa.
Pierwszy ze zdjęciami mojego latającego dziecka 🙂 Layout oparty na mapce Mumy, którą przygotowała specjalnie na wyzwanie bloga art-piaskownica – macie jeszcze dwa dni na jej realizację, podlinkowanie i przesłanie linku w komentarzach pod postem!

Drugi to scraplift jednej z doskonałych, często przywoływanych przeze mnie prac Chelseavn – nieudolny, bo to taka rozgrzewka po długiej przerwie była 🙂

Tradycyjnie łyk pastelowych, cukierkowych letnich lemoniadowo-słonecznych inspiracji:

<img src="http://farm5.static.flickr.com/4138/4862351017_9171151ce4_z.jpg" width="640" height="640" alt="
Things I love Thursday – dreamy pastel tones”>

Dzisiejszy deser to małe nawiązanie do inspiracji kolorystycznych z poprzedniego posta – dzisiejszy ‚bench monday’ – czyli brudne stopy, na starej drabinie za garażem 🙂

i jeszcze dwie migawki z tej samej „sesji”

              

Życzę Wam cudownego, słonecznego poniedziałku! (U mnie już po deszczu – znów wyszło piękne słońce) – czyli…
… opalando!

06/08/2010

>czyżby?

>

Ponad półtora miesiąca – nie było mnie tutaj ponad półtora miesiąca – to zdecydowanie mój rekord 🙂 Obiecuję że zacznę stopniowo wracać na łono blogspotu – choć nie powiem, trochę się byczyłam na tym flickerze, na którym nie musze pisać pełnymi zdaniami, itd…
W międzyczasie nie powstało wiele prac – lnistwo scrapowe na całego – całą energię pożytkowałam na zajmowanie się ogrodem, kwiatami, spacery, jazdę na rowerze… takie tam – wakacje 🙂

Ale wracam, obsypię Was na początku zaległościami i potem pewnie zacznę działać 🙂

Na początek dwa scrapy sprzed miesiąca:

A na deser chciałabym się Wam pochwalić wiadomością o opublikowaniu mojej pracy w Szwedzkiej gazecie scrapowej:

       

12/06/2010

>scrapowo

>Wiem, wiem, wieeeeem… straszliwie się scrapowo zaniedbuję, ale wierzcie mi – serio nie mam czasu. Codziennie od ponad miesiąca jeżdżę na działkę, sprzatam domek na nowy sezon, przkopujęogródek, sadze, przesadzam… no pracy mam mnóstwo! Wraca wieczorami skonana i praktycznie padam razem z Jaskiem na kanapie zaraz po kąpieli. Tyle cudownyhc papierów czeka na mnie w skrzyni a tu nic…
Ale już niedługo biorę się za siebie; prawdopodobnie jutro przeprowadzam się już na stałę do lasu, jak tylko się zadomowię to działam, obiecuję. Jedyny problem będzie jak zwykle z zasięgiem – w środku tej dziczy trzeba lataś z laptopem po lesie żeby znaleźć dobre miejsce na połączenie ze światem. wstawienie jednego posta ze zdjęciem na bloggerze graniczy często z cudem, ale postaram się uzbroić w cierpliwość…

A dzisiaj mały scrap A4 z ukochanym zdjęciem moich współlokatorów wykonany na kolorystyczne wyzwanie Art-Piaskownicy, które gościnnie prowadziła Marika (w ramach nagrody za najlepszą pracą wykonaną z zestawu digi zaprojektowanego przez Timbouctou z okazji pierwszych urodzin Art-Piaskownicy –>TU).

Pierwszym impulsem do wykonania tej pracy było to cudne zdjęcie, które idealnie podpasowało kolorystycznie pod wyzwaniem, drugim TA praca kochanej Uli, którą zobaczyłam na forum piaskownicowym jeszcze przed publikacją, a ostateczną inspiracją kompozycyjną stał się TEN scrap Fairy_Scrap81.
Na deser mam jeszcze dla Was kilka zdjęć z serii „tydzień z brownie…”:
01/06/2010

>maj w podsumowaniu

>


My MAY 2010, originally uploaded by ania-maria.

Dzięki wspaniałemu wyzwaniu rzuconemu przez Nulę zmobilizowałm się i codziennie, żeby nie wiem co robię zdjęcia – weszło mi to w nawk i przechodzi na czerwiec 🙂 tymczasem mozaika prezentująca foty majowe.
Niektóre podobają mi siebardziej inne mniej ale liczy się praktyka… Kilka z nich znalazło się nawet na Explore – co nie powiem mobilizowało mnie do pracy jeszcze intensywniejszej i sięgania po nowe, obce mi dotychczas tematy taki jak martwe natury, zdjęcia kwiatów, itp…

Jeśli macie ochotę pobawić się w uwiecznianie codzienności zapiszcie się do nowej, czerwcowej grupy mobilizującej założonej przez Monę–> TU

20/05/2010

>Jasiowy maj

>

Na razie nie scrapuję, jakoś nie mam weny ani czasu. Ale pomyślałam sobie że mogłabym się z Wami podzielić zdjeciami Jasia zrobionymi właśnie 20 maja – tylko że w różnych latach 🙂 Tak się moje maleństwo „majowo” zmienia:
21 maja 2006

20 maja 2007

20 maja 2008

19 maja 2009

20 maja 2010 – czyli dzisiaj 🙂

17/05/2010

>deprecha

>

Myślałam że uda mi się oszukać aurę, przegonić deszcz ale niestety, poddaję się. Moje dzisiejsze zdjęcie na bench monday jest dowodem kapitulacji.
Żyję zatem wspomnieniami i publikuję dzisiaj ostatnią pracę wykonaną z kitu majowego ILS – scrap w formacie A4 inspirowany czymś co kiedyś mi mignęło przed oczami, ale nie wiem co, gdzie, kiedy… to było dość dawno więc pewnie podobieństwo do oryginału jest żadne 🙂

i jeszcze fotka kapitulacyjna – najukochańsze krzywuski w grubaśnych skarpeciochach mamy 🙂

Życzę Wam i sobie również, aby zaświeciło majowe słońce. A wszystkim mieszkającym na południu Polandii, aby siły natury nie dały Wam się w kość, trzymam kciuki :*
15/05/2010

>15 maja – Zofii

>

Co roku 15 maja całą rodziną obchodziliśmy hucznie imieniny mojej najukochańszej babci; od dwóch lat 15 maja spędzamy bez Naszej Zosi… brakuje mi jej tak bardzo, prawie każdego dnia; dzisiaj pustkę odczuwam wyjątkowo boleśnie, bo bzy zakwitły tak jak co roku, bo konwalie pachną jak zawsze pięknie, a jej nie ma ze mną.
Zakwitła też moja magnolia – zosia, dla niej…

….. * * * …..

Na poprawę humoru zrobiłam sobie dzisiaj wesołego, energetycznego scrapa z szalejącym Jaśkiem w roli głównej:

To znowu scraplift i nawet nie taki odległy od oryginału, który należy do Chealse, nawet tytuł mi podpasował 🙂

A tutaj jeszcze maleńki fragment rodzinnych zbiorów zdjęciowych – foto-kombinowanie z pewnością odziedziczyłam po dziadku, który podobno notorycznie urządzał ciemnię w łazience… To on zaraził mnie fotografią, od niego dostałam pierwszy aparat, pierwszy powiększalnik; jego też mi bardzo brak…
14/05/2010

>moje maleństwo ukochane!

>Jakby ktoś jeszcze nie wiedział moje Dziecko kocham najbardziej na całym świecie i nie wyobrażam sobie jakbym miała żyć bez Niego i nie pamiętam już jak wyglądało moje życie zanim On się pojawił, mój promyk słońca :***

Uwielbiam to zdjęcie i kompletnie nie miałam na nie pomysłu, aż tu nagle, wczoraj kochana Gunia, której talentu jestem fanka od dawna, załadowała na flickra większość swoich boskich, tekturowych prac.
Patrząc na te kreatywnie poszarpane, poniszczone tektury od razu skojarzyłam je z tłem tego zdjęcia – no i się, zainspirowałam 🙂
Zdjęcie kocham to też dam, bo lepiej w powiększeniu wygląda.

Matko jedyna jak ja pokochałam tekturę!!! Guniek – lowe :*

%d blogerów lubi to: