Archive for ‘kartka’

05/05/2010

>obsesyjnie…

>

Obsesyjnie i bezustannie słuchałam wczoraj piosenki, Ama-me’ którą Wam wczoraj podlinkowałam. To niesamowite, ale ona mi się nie znudziła, mogłabym dzisiaj sobie taki seans powtórzyć gdyby nie moi współlokatorzy 🙂
Słuchając tej cudownej melodii śpiewanej przez ten aksamitny głos z niebiańską gitarą akustyczną w tle zaczęłam sobie wyobrażać kolory, które mogłyby zilustrować te dźwięki. Niesamowicie mnie to natchnęło i…
… powstało ‚to’: 

co prawda piosenka tylko w połowie opowiada szczęśliwą historię, ale w całości nastawia mnie tak pozytywnie, że przeżywam ją pastelowo (poza tym Veronique la Berre śpiewa ją po portugalsku, a to dla mnie język totalnie obcy – ale żeby nie było, przetłumaczyłam sobie).


punktem wyjścia do formy powyżej była miłość do zawieszek Debee Art – ale wyobraźnia mnie poniosła 🙂

…piękna…

nie wiem w sumie skąd się wziął ten róż w mojej pracy, bo generalnie tę piosenkę przeżywam tak:

wszystkie fotografie w tej mozaice pochodzą z TEGO sklepu na Etsy

02/04/2010

>kraftowe drobiazgi

>

Prac kitowych ciąg dalszy – tym razem nie scrapy.

Pierwsza z nich to wiosenna zawieszka – lift doskonałej pracy (aczkolwiek kompletnie innej w nastoju) Debee. Jest to również realizacja comiesięcznego wyzwania tematycznego – w kwietniu miała to być NADZIEJA. Zawieszka prezentuje moje marcowe oczekiwanie na wiosnę – każdy dzień był przepełniony nadzieją, że „może właśnie dziś” pojawi się słońce i zachęci pączki na drzewach i krzewach do odsłonięcia swojej soczysto zielonej zawartości.


Do wykonania tej pracy wykorzystałam kolejne zdjęcie wspomnianej w poprzednim poście *ojoyous1*.

Drugą pracą, którą chciałabym się z Wami podzielić dzisiejszego wieczoru jest typowa motylkowa girlanda, opakowana w papierową torebkę z ozdobnym kwiatem i koronkowym wiązaniem. Oryginał na który się wzorowałam jest również autorstwa Debee (hmmm… myślę że ona sama doskonale współpracowałaby z kwietniowym kitem ILS)—> TUTAJ.

Ten przecudny, mieniący się cyjanami środek kwiatu to jeden z moich najulubieńszych kamieni półszlachetnych – labradoryt (ta pozorna, trójwymiarowa szarość mnie powala).

Oczywiście gdyby nie kochana Encza girlanda by nie powstała – dziękuję po tysiąckroć miła :***
31/03/2010

>totalny obłęd – w beżach i z jajkiem :]

>

Wpadłam jak śliwka w kompot – chcąc zrealizować najnowszy „przepis na…” Anitki na art-piaskownicy zapędziłam się w „kozi róg”. Ja i wielkanocne jajo?! ja i beż?!!! To brzmi jak koszmar – a jednak okazało się być całkiem ciekawym doświadczeniem i wielkim wyzwaniem (dla takie jak ja, co to kartek nie robi, wielkanocnych jajek nie uznaje i nie znosi wszystkiego co beżowo-brązowe).

Oto założenia przepisu:

jajo – jest, filcowe, laserowo wycinane – gotowiec; koraliki – są, a jak… kwiaty – są wycięte na jajku i mają nawet dżetowe środki 🙂 kolorystyka zdecydowanie odbiega od tradycyjnej (dla mnie odbiega od wszystkiego co mnie otacza hahaha); coś słodkiego – ano… moim zdaniem baaardzo słodkie jest to że się przełamałam i z dedykacją dla Oliwiaen stworzyłam tę Wielkanocną kartę 🙂
a teraz coś mojego i iście energetycznym nastroju dalekim od Wielkiej Nocy (tym razem z dedykacją słodkiego dnia dla nuli :*) – truskawkowe śniadanko w dwóch odsłonach: vintage

– soczyście i wyraziście dla fanek mocnych kontrastów i zdecydowanych kolorów;

22/03/2010

>’R’ edition

>

Czyli nadchodzący tydzień sponsoruje literka ‚R’; najbliższe dni mam zamiar spędzić na odpoczynku (rest), relaksie (relax) i ogólnym odizolowaniu się od świata, który mnie nie interesuje czyli: od brudnych ulic, od chmur, od niesympatycznych, zawistnych ludzi, od brzydkich przedmiotów, itp… Mam zamiar przeczytać w końcu jakąś dobrą książkę, w spokoju wypić codziennie pyszną kawę i poleżeć w ciszy na kanapie – taki jest plan 🙂

na zdjęcie nałożyłam tekstury należące do JoesSistah

Oczywiście równolegle w zaciszu mojego scrap-kąta powstawać będą nowe prace z najnowszego – kwietniowego kitu ILS, który poznacie już za tydzień. Kilka rzeczy jest już gotowych, ale sami rozumiecie – ściśle tajnych. Zdradzę jedynie tyle, że zestaw jest baaaardzo inspirujący i nie można się od niego oderwać!

Żeby nie było zbyt pusto to pokażę Wam dzisiaj zawieszkę ispirowaną pracami Debee(oczywiście) w mojej wersji kolorystycznej i z cudnym cytatem…

to właśnie tutaj znalazł swoje miejsce pierwszy anemon (ten którego nikt nie pochwalił 😦 i w otoczeniu drugiego – białego – już nigdy wobec tego się nie pojawi).
25/02/2010

>ostatnie tchnienie zimy

>

Mam nadzieję że w ciągu najbliższych dni zima dokona swojego żywota; tak jak zima odchodzi w zapomnienie tak i prace wykonane z materiałów zawartych w lutowym kicie już się na tym blogu nie pojawią 🙂 Dzisiaj prezentuję ostatnie…
Najpierw scraplift pracy jednej z moich największych idolek scrapowych Chealseavn a na nim moje ukochane zdjęcie noworoczne, które zrobiłam moim chłopakom w Jastarni.

I pierwsza praca która zrobiłam z kitu, nie była wcześniej publikowana bo to karta urodzinowa dla Mumy – teraz już dotarła do adresatki więc pokazuję:

kartkę też zliftowałam 🙂 oryginał znalazłam na blogu Kendry Mc Cracken



Dziś do godziny 00:00 trwają zapisy na moje urodzinowe candy, jutro opublikuję wyniki losowania 🙂 Macie jeszcze chwilę, zapraszam do komentowania.
15/02/2010

>my lover’s little girl…

>

Poniedziałek początek tygodnia – lubię poniedziałki 🙂 a od misiąca lubię je zdecydowanie jeszcze bardziej niż kiedykolwiek, bo mogę wtedy obligatoryjnie zaprezentować kolejne zdjęcie zrobione na wyzwanie bench monday. Wczoraj oficjalnie rozpoczęliśmy z M. miłosny tydzień hahahaha 🙂  a dziś rano owoc naszej miłości pstryknął nam ze statywu takie oto foto (znów powinnam była się pofatygować i przygotować Wam sesję backstage).

Pozostając jeszcze chwilę w temacie Walentynek – chciałam zaprezentować ostatnią partię kartek, którą udało się na czas wysłać.



I chciałam gorąco podziekować mojej ukochanej GULCE, za cuuuudowną i kompletnie niespodziewaną Walentynkę!!!! :*
12/02/2010

>lavenderowy szał trwa…

>

Jeszcze nie do końca wyleczyłam się z lutowego kitu ILS a już wpadłam w wir scrapowania na papierach Lavender Emotions, nie mogę przestać 🙂 To kolejny scrap z linii turkusowej ze zdjęciem mojej kochanej Zu z jej piękną Mamą :* – taki walentynkowy.

Do moich Walentynek dotarły już kartki, oto kilka z nich:

Jutro postaram się podlinkować blogi artystek, z których czerpałam inspiracje do kartek (ta ostatnia jest oczywiście w stylu Tarowym :).
Pozdrawiam i uciekam!!!
21/01/2010

>w dniu Baby…

>

Dzień „Baby” na szczęście układa się juzdo snu – i dobrze bo był zwariowany i chaotyczny… Dużo jeżdżenia po nieodsnieżonym mieście, niezapowiedziane wizyty, nieprzemyslane zakupy… po prostu zgroza; a jutro dzień dziadzi… nie wiem jak ja to przetrwam 🙂
Jasio z okazji dzisiejszego święta podarował Babom ręcznie malowane i oprawione prezenty – nie muszę chyba pisać że wzruszyły do łez hahahah 🙂 Oto one:

Oprócz powyższych Babcie otrzymały jeszcze serduchowe karty wykonane z ils-owego kitu styczniowego 2010; więcej prac w tonacji czerwono-różowej znajdziecie TU.


Ja niestety nie mogę już nic podarować swojej Babuni… mogę odwiedzić, ale to już nie to samo…

*   *   *
10/01/2010

>zaproszenia urodzinowe

>Nie powiem żebym narzekała ostatnio na nadmiar wolnego czasu, bo zobowiązań wiele, w domu się też dzieje… ale Nula wyszła z propozycją szybkiego, scrapliftu –> PIERWOWZÓR.
Szybka decyzja, szybka akcja – ekspresowo powstały cztery zaproszenia na urodzinowe przyjęcie z okazji trzecich urodzin mojego Jasia.


Możliwe (ale jeszce nie na pewno), że papierowe torebki na których powstały zaposzenia zanim dotrą do adresatów zostaną wypełnione jakimiś słodkościami – na zachętę 🙂




04/01/2010

>serconośnie w 2010

>… czyli czerwieni ciąg dalszy. Z przyjemnością jako załoga I lowe SCRAP prezentujemy nowe, cykliczne przedsięwzięcie – serconośny zestaw scrapowo-craftowy w kolorach miłości, przyjaźni, subtelnego zauroczenia, landrynkowej słodyczy…


Zestaw jest dostępny tylko przez miesiąc i w ograniczonej ilości egzemplarzy!
Powstał z tej okazji specjalny styczniowy design team w składzaie: Cynka, Agnieszka, Katasiaczek, Nula i..ja 🙂 Przez ostatnie tygodnie dzielnie zmagałyśmy się z tym zestawem, aby choć trochę Was zachęcić do tego połączenia kolorów i zainspirować do łączenia różnych materiałów w jednej pracy.

Już przed świętami na moim blogu pojawiały się prace wykonane z materiałów pochodzących z zestawu m.in. świąteczny przepiśnik, bombkonierka i zawieszka dla małej Lei.
Z rzeczy jeszcze niepublikowanych powstały:
zakładka do książki z odpinanym, ozdobnym serduchem do którego inspirację znalazłam w —-> TEJ galerii na flickerze.



Jeszcze wcześniej powstała urodzinowa-spóźnialska karta dla Nulki :*, którą obdarowana raczyła mi uprzejmie sfotografować 🙂


Karta nie jest liftem konkretnej pracy, ale była inspirowana stylem wcześniej już przeze mnie wspominanej ulubienicy – Tary Anderson.

Zapewniam że ten wpis nie jest ostatnim serconośno-zestawowym 🙂 kolejne prace czekają w kolejce do opublikowania – Styczniowy KIT jest praktycznie niewyczerpalny i ma nieograniczone możliwości.

%d blogerów lubi to: