powrót anno-mariowego

Coś mi się wydaje że dla wielu z Was ten tytuł będzie wieloznaczny🙂 ale mnie chodziło konkretnie o powrót dawno zapomnianego wyzwania „anno-mariowego”, czyli ekspresowego wyzwania mojego i nulowego. Moja urocza koleżanka po fachu (nula) ostatnimi czasy straszliwie się scrapowo rozleniwiła… a to firma, a to dziecko, pogoda, a to „nie chce mi się”… nie było wyjścia, trzeba było się za nią wziąć. Wiedziałam że tylko ja swoją zdecydowaną postawą i zacnym wyzwaniem jestem zdolna ją wyciągnąć ze scrapowego dołka. Przejrzałam czym prędzej moje fircykowe favsy w poszukiwaniu jakiegoś inspirującego layoutu (a jest już ich na prawdę niewiele, to straszne, ale coraz mniej prac mnie inspiruje… pewnie źle szukam…) i natrafiłam na FRAGILE, które wyszło spod zdolnych, dziewczęcych łapek Vnillie.

Od razu wiedziałam że cały jego urok w tych kobiecych zdjęciach, romantycznych dodatkach i zdecydowanych tle nadającym charakter całości… chciałam zrobić coś innego, wywrócić klimat o 180 stopni. Nie wiedziałam jak się za to zabrać. Ostatecznie wyszło ‚mojowo-anno-mariowo’🙂

 

 

Wyjątkowo dobrze mi ta praca zrobiła… ta pogoda za oknem, myśl o tym że nie czeka mnie już w te wakacje żaden nadmorski wyjazd… a tutaj te kochane „karwieńskie” zdjęcia czerwcowe, niemal czuję tę poranną bryzę, która wtedy tak cudnie zawładnęła całą plażą…eh…

Bazą jakby całkiem intuicyjnie znów stał się ‚mint’, dodałam do niego odrobinę wyjątkowo wyrazistego papiery Crate Paper od Tusi, różnych ścinek (również ze scrapek.pl) i oczywiście… Prima, a co! drewniane gwiazdki i kryształki były końcówką mojego „i”, a kropką nerwowy rysunek kolorowymi tuszami i delikatna faktura gesso (wiem niewiele widać na tym zdjęciu, ale musicie mi wierzyć na słowo).

O! Właśnie w tej chwili zaświeciło u mnie słońce! Znikam zatem ratować moje zbite deszczem kwiaty, mój wspaniały ogród o którego tak dbałam od marca wygląda jak „zbity pies” po ostatnich nawałnicach… trzeba pomóc, nie ma rady. Was też nie chcę dłużej zatrzymywać w ten weekend… wracajcie do dzieciaków i szukajcie słońca. Buziole (i dziękuję że tu zaglądacie i czasem zostawiacie po sobie kilka miłych słów).

xoxo

6 komentarzy to “powrót anno-mariowego”

  1. Boski scrap! Co do inspiracji – im masz większe doświadczenie, tym mniej rzeczy Cię inspiruje. Normalne :*

  2. ja tu widzę 80% Anny w Annie (to pewnie przez brązy i piaskowości)-aczkolwiek w klimat się wczułam
    p.s. chyba potrzebne mi korepetycje z nazywania barw hahaa

    • błagam nie wymieniajmy słowa na B w temacie kolorów jeśli nie są to B-łękity🙂 tak jakoś wyszło – na zdjęciu było kilka B gałązek i dalej poszło… ale je tu ładnie wpasowałam i uważam że się tych B i B nie czuje🙂 ahahahah

  3. świetny scrap i piękna kolorystyka🙂

  4. po zastanowieniu stwierdzam,że to nie B tylko pyszna kawka z mlekiem hahahaa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: