>pastelowo i z żartem sytuacyjnym

>

Na początek – scrap; to jest lift, ale zabijcie mnie, nie wiem czyja to praca, nie ma foto oryginału, nie wiem gdzie widziałam – zaćma (rozeznane proszę o pomoc, bo to całkiem niedawno było gdzieś w necie). Na zdjęciu mój Jasieniek z kumpelą Lelką🙂

Po drugie – krótka anegdota:
Ranek (dokładnie środek nocy), godzina 6:00 – pobudka. Kąpiele, rodzinne strojenie się, szykowanie i podróż…
… do kościoła na chrzciny (kochanej Zu znanej Wam ze scrapów) – początek godzina 9:00 (drugi koniec miasta).
Godzina 8:50 pod kościołem pusto. Telefon:
AM: „Cześć Nata, gdzie jesteście?”
Nata: „No hej, w Łodzi.”🙂
AM: „No wiem, ale gdzie?”
Nata: „No gdzie, w domu!”
chrzciny są jutro… no comment🙂
W związku z czym pojechałam na działkę:

I po trzecie, dla rozluźnienia, tradycyjnie, dupencje w górę🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: